Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 08-09-2017

    Cześć wojujące z hormonozależnym. Nie znalazłam wątku dotyczącego leku,jak w tytule, więc założyłam. W ogóle szczątkowe są w necie informacje na jego temat, a mam go brać przez 5 lat standardowo. Biorę na razie 2gi msc i chrupią mi kości przy wszelkich ruchach. Do tego ból kolan,pięt,bioder, palców ręki. Uderzenia gorąca oczywiście,ale to wiadomo,że to tak działa. Onkolożka ogólnie proponując mi to dziadostwo z poważną miną przedstawiła, co może się po tym dziać (perspektywa niefajna), dodając ,że Glandex ma o kilka % wyższą skuteczność niż Tamoś jeśli chodzi o minimalizowanie nawrotów i przerzutów. Teraz się zastanawiam...kilka % a jakość życia...czy warto. Czy któraś z Was bierze Glandex i może się podzielić swoimi spostrzeżeniami? Byłabym wdzięczna.

    cały wątek

  • 19-06-2017

    Kalawawa, ja w drugiej połowie białej też zaczęłam słabnąć,jeśli chodzi o wyniki, zwłaszcza neutrocytów. Każda chemia, to był lot w dół. Pytałam onkolożi,czy mogę je jakoś poprawić, padło standardowo,że ależ skądże. Zaczęłam czytać i szukać na właśną rękę i spróbowałam Spirulinę, bo w sumie to..jak może być gorzej,jak już jest I powiem Ci,że śmierdzi to to i trzeba brać min. 9 dziennie,ale w trakcie chemii powolutku neutrocyty zaczęły mi rosnąć Poprawiły się też czerwone, hemoglobina i ogólnie warto było spróbować. Doczytałam,że te algi stymulują wyniszczony szpik do tworzenia krwinek i - tylko na sobie mogę się wypowiedzieć- zadziałało właściwie. Wszystkie 16 wlewów przyjęłam planowo,bez odraczania.

    cały wątek

  • 02-05-2017

    To i ja się przywitam z nowymi babeczkami- siadajcie, czytajcie, piszcie

    cały wątek

  • 02-05-2017

    Misia i robiłaś sobie usg? Masz po czerwonej jeszcze jakąś chemię, czy na AC koniec? Ja też jestem chodzącym niepokojem, bo jestem na półmetku chemii i pytałam lekarza ostatnio, jak wygląda proces tj. kiedy się dowiem,czy i ta chemia w ogóle działa. Powiedziała,że po jej skończeniu badania. Długo. Pewnie mogłabym zrobić usg sama dla siebie,ale nie wiem,czy jest sens, skoro leczenie nie zakończone i mogę się podłamać, a może akurat za 2 cykle coś się zmieni?

    cały wątek

  • 24-03-2017

    Mój też ma kryptonim G2 i jest hormonozależny. Jestem po 4 chemiach czerwonych, zaczynam 12 białych...Czy to to we mnie jeszcze mieszka-nie wiem.Zaczynałam od operacji z wynikami zmiany łagodnej,później okazało się,że lekarz jednak raczysko ciął, prawdop. nie dociął. Chemia miała go wyflaczyć i wyciszyć, bo mi się rozszalał na węzłach-czy tak się dzieje? Tego jeszcze nie wiem. W każdym bądź razie, po operacji a przed chemią zaczął mnie podszczypywać, dokładnie tak-szczypanie (wkurzony był chyba,że go poranili). Wraz z pierwszą chemią - przestał i pamiętam,jak usiadłam dnia pewnego i w myślach GO (części mnie,jakby nie było)zapytałam "nie nawiedzasz-umarłeś?". Oby umarł...

    cały wątek