Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 17-09-2017

    Czekam na wyniki biopsji mammotomicznej, zamiast jednego guza były cztery. Lekarz miał dziwną minę... milczał długo, trochę mnie to martwi. Jestem sama z trójką dzieci, nie mogę być chora! W chwili załamania zaglądam do Was i mi lepiej, nabieram przekonania, że nawet jeżeli wyniki będą złe, mogę wygrać. Wy codziennie wygrywacie, ja też mogę

    cały wątek

  • 17-09-2017

    Ja też mam taki problem. Jestem po 11 mammotomii, tydzień temu też miałam. Czekam na wyniki. W czasie badań USG przed zabiegiem, lekarz znalazł jeszcze trzy guzki. Były blisko tego guzka, który miał być wycięty, więc też zostały wycięte. Strasznie się boję, co to jest.

    cały wątek

  • 11-07-2015

    Brodawczak wewnątrzprzewodowy, łagodna dysplazja piersi.

    cały wątek

  • 05-07-2015

    Wandka pewnie masz rację, takie głaskanie kogoś wcale nie pomaga. Ja jestem panikara i bardzo emocjonalnie do wszystkiego podchodzę. Z tego zdenerwowania to nawet nie zapytałam lekarza co go tak niepokoi w obrazie usg co tam takiego jest co on widzi a czego dwóch innych lekarzy nie widziało. poprostu miałam mętlik w głowie, aż mi niedobrze było. Mam nadzieje że ten lekarz powiedział to na wyrost i wynik będzie ok. Modlę się o to.

    cały wątek

  • 04-07-2015

    Witam, długo na forum nie zaglądałam i myślałam naiwna że już nie będzie potrzeby. W grudniu wycięto mi brodawczka wewnątrzprzewodowy, w marcu na usg były już trzy nowe guzki birads 3. Zrobiłam biopsje cienkoiglową tych zmian. Dwie to torbiele a jedna: liczne płaty i grupy komórek nabłonka przewodowego bez cech atypii i skąpe elementy łącznotkankowe podscieliska. Onkolog powiedział że to nic groźnego, ale poprosiłam o skierowanie na usunięcie tego guzka. Wczoraj miałam mammotomie a lekarz patrząc na usg i wynik biopsji powiedział że ta zmiana mu się nie podoba i zakwalifikował ją jako birads 4a. Guzek już wycięty, czekam na wynik. Bardzo się denerwujebo nigdy mi się nie zdarzyło aby lekarz tak wprost mówił że wyniki są bardziej niepokojące niż stwierdziło to dwóch innych lekarzy. Wiem że nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na wyniki ale jestem sparaliżowana strachem. Moja babcia zmarła na raka piersi i wiem jaka to straszna śmierć, mam troje dzieci i patrzeć na nie od wczoraj nie mogę bo płakać mi się chce. W internecie czytałam że birads 4a to jeszcze nie jest rak piersi w 100 % ale ten lekarz miał taką minę kiedy do mnie mówił. ..i taki ton głosu jakby mi oznajmił że już umarłam. Sama nie wiem co myśleć. Czekanie na wyniki mnie psychicznie wykończyć. Co o tym wszystkim myślicie.

    cały wątek