Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 31-12-2021

    Dzisiaj byłam na kontroli u doktorki. Czekałam na wynik prześwietlenia płuc. Po gabinetem myślałam ze zejdę. Ale czysssssto!!!!!!hurrraŻycie jest piękne. Wszystkiego dobrego na Nowy Rok.

    cały wątek

  • 19-12-2021

    Ja też jestem w pełni zaszczepiona. ale od 13.12 mogę przyjąć 3 dawkę i trochę mam cykora. Po pierwszej nie było mi nic tylko ból ręki natomiast po drugiej dawce zaraz po podaniu zaczęłam mieć szybki puls. Na moim zegarku pokazało ponad 150. Do tej pory niewiem czy to był stres czy to ta szczepionka Pfizer. Minęło po 15 minutach ale się wystraszyłam. Tomek pomóż......Wiem, że będę miała spotkanie z lekarzem przed szczepieniem ale nadal boje się czy znowu coś takiego mi nie przytrafi. Mój mąż też zaszczepiony w listopadzie zachorował na Covid. Bolały go zatoki, stracił węch i smak. Mąż zaraził mojego 9-letniego synka a mi nie było nic. Szczepionka napewno mi mi pomogła. Nie wierzę, że nie załapałam od nich, ale objawów nie miałam żadnych.

    cały wątek

  • 09-10-2021

    Dzisiaj mija 3 lata od operacji. Od trzech lat żyje bez piersi ale jestem zdrowa.

    cały wątek

  • 27-07-2021

    Witam wszystkich. Podepnę się pod ten wątek może ktoś ma podobne doświadczenia. Rok temu kontrolnie robiłam usg brzucha wszystko ok wyszły kamienie w woreczeku(rok wcześniej miałam tomograf i nie pokazał tego). Ostatnio też byłam na badaniach kontrolnych na szczęście wszystko ok poza tymi kamieniami. Wogole w tamtym roku chyba miałam atak, bo bol brzucha był nie do zniesienia przeszło po tabletkach przeciwbólowych. Zaczynają mi dokuczać coraz bardziej i tak się zastanawiam czy to nie skutek tamoxifenu. Jak będzie gorzej to trzeba to usunąć ale onkolożka powiedziała że w moim wieku kamienie w woreczku to nie za dobrze. Mam 38 lat.Tłumaczyłabym to utrata wagi ale to dopiero teraz -15 kg. Tamoxifen przyjmuje od 05.2019. Może jakoś farmakologicznie można sobie pomóc. O jakieś rady poproszę.

    cały wątek

  • 30-06-2021

    Uwierz mi, że dużo gorsza jest chemia. Hormonoterapia to pikuś. Za każdym razem jak idę na badania kontrolne to przynajmniej trochę mniej się boję, że jestem leczona. Każdy ma inną perspektywę. Ja mam taką że nic nie ważne ale nie mogę zostawić samego mojego osmioletniego synka i męża.

    cały wątek