Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 13-09-2022

    witam serdecznie. mam smutne serduszko widze jak mama gaśnie. 24 sierpnia trafiła do szpitala w stanie ciężkim... nawodnili ją do niedzieli 28.08 nie było możliwości podania krwi dopiero w niedzielę zdecydowali się na przetoczenie krwi. We wtorek wypuścili ją do domu. jeszcze przez tydzień od przetoczenia mama rozmawiała normalnie. kojarzyła fakty. teraz z dnia na dzień jest coraz słabsza nawet do łazienki przejście jest coraz trudniejsze. jak bym chciała wiedzieć co dalej. czy może mieć ponownie przetoczoną krew?? oczywiście lekarz powiedział, abyśmy już sami dalej walczyli z chorobą. Ja wiem że każdy jest inny może podpowiecie jak długo? czy stan jeszcze sie pogorszy??? jak była w szpitalu to miała kryzys już się z nami żegnała mówiła jak bardzo nas kocha. czy ona wie że umiera?? dodam tylko że jest nie obecna , patrzy się w jeden punkt nawet teraz ma problemy z telefonem nie umie odebrać i mówi że ktoś jej poprzestawiał. bardzo dużo śpi., boję się że wpadnie w śpiączkę wątrobową. szczerze mówiąc człowiek wiecznie siedzi czyta, myśli co może być i taki stan dla mnie jest wykańczający. bo bym chciała usłyszeć konkrety: będzie tak i tak , przygotuj się...

    cały wątek

  • 10-08-2022

    witam!! proszę was kochani o zinterpretowanie wyników krwi mojej mamy. dodam tylko,że moja mama ma raka piersi z przerzutami do kości i wątroby. wyniki sa z poniedziałku z 08.08.2022 biochemia ASPAT -306 U/l (norma

    cały wątek

  • 24-06-2021

    witam!!! moja mama walczy z nowotworem piersi już 5 rok. miała usuniętą pierś, chemioterapię, radioterapię, hormonoterapię. efekty były ok. po scyntografii kości okazało się, że ma ogniska na kościach ( udowa, łonowa, obojczyki itd.). przez dłuższy czas leczono ją paliatywnie , lekka chemia. gdzie nie czuła się źle. od wakacji 2020 roku zaczęła mieć stany podgorączkowe i czuć się gorzej. i tak przetrwala w tym stanie do początku grudnia. niestety nic na mi mówiła,że źle się czuje. w grudniu po konsultacji lekarskiej dostała naświetlania ze względu na duży ból kości. znów robiono jej scyntogrfię, rezonans magnetyczny. z badań wynikły dodatkowe ogniska w kościach i przerzut do wątroby. i lekarz staną przed dylematem co teraz leczyć. z tego co wiem czuje ból w kościach, ale jak mówi jest do wytrzymania. lekarz podjął decyzję o leczeniu wątroby. Od kwietnia 2021 dostaje co poniedziałek chemię. najgorzej jest w środę bo nie ma sił wogóle. niestety ta chemia pozbawila jej odporności. lekarz powiedział, że nie może przebywać w skupiskach o jej odporność wynosi 0. ostatnio po chemii dostała temperatury 39 stopni, bardzo się przestraszyłam, bo nie wiem co w takim przypadku zrobić??? czt temperatura jest spowodowana chemią czy infekcją, czy konsultować się z lekarzem? co będzie dalej z moją mamą??? może macie jakieś dobre rady??? jakie leczenie jej jeszcze zostało PS. sorki za belkot, mam nadzieję że nie zrozumiecie

    cały wątek