Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 21-03-2013

    Witaj ! Mam 6 x FAC. po pierwszej też tak super się czułam, po 2 - oj, 4x wymioty, 3x rozwolnienie - właściwie siedziałam z miską na kibelku. Później przeszło, noc przespałam. Nastepne 2 dni mnie mdliło, i znów było super. Wczoraj 3 - cia - tylko raz poczęstowałam miedniczkę (bo nie lubię wisieć nad sedeską) i na tym koniec. Myślałam po pierwszej, że za każdym razem tak fajnie będzie ale jak widać na każdą chemię organizm inaczej reaguje. Oby nie było gorzej ! A Twojej mamie życzę, żeby wszystkie tak dobrze znosiła. Pozdrawiam

    cały wątek

  • 13-03-2013

    oj Nanet ! Ale pojechałaś z tymi p-w wymiotnymi. Ja łykam żelazo, które też zatwardza, ale piję świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy, inne soki i nie mam problemów z zaparciem. Dziewczyny ! Powiem Wam, że czekałam, wiecie, na moment kiedy wypadną mi włosy, niestety nie mogłam się doczekać i przy myciu głowy dzień przed II chemią poprosiłam męża, żeby zgolił. No i wyrwałam się przed orkiestrę. Cały czas mam jeża, który rośnie i nie wiem czy wypadnie dzień przed 3 chemią (20.03) czy mam zgolić czy zapuszczać czy co ? W każdym razie na dzień dzisiejszy żałuję, że się pospieszyłam. Taka już jestem WYRYWNA ! Sama z siebie się śmieję i zła jestem na siebie równocześnie. Trzymajcie się, miłego dnia Jola

    cały wątek

  • 06-03-2013

    Jestem po II chemii. Już nie było tak fajnie. Tylko kilka razy góra dół w dniu podania chemii. Do 23.00 trzymało. Nockę przespałam, 2 następne dni trochę mdliło. Przeżyłam, choć na własne życzenie bez włosów (znudziło mi się czekanie aż wypadną - teraz mam kłującego jeża na głowie). Pozdrawiam WAS serdecznie wiosennie, słonecznie.

    cały wątek

  • 06-03-2013

    Będzie dobrze ! Też jestem z Tobą !

    cały wątek

  • 16-02-2013

    Pewnie wszystkie czasem tak myślimy i będziemy myśleć jak nas tylko coś zaboli. Ale to głupia myśl, że to przerzut - przecież RAK nie boli. Przecież cały czas mówię, że jestem zdrowa, dobrze się czuję. Szczęście, że TO wymacałam, bo mam szansę, a mogło być za późno. Zawsze będzie nam ten strach towarzyszył, a zapomnieć nie pozwolą badania kontrolne i całe nasze szczęście w tym, że będziemy czujne, "zaopiekowane" przez poradnię w której się leczymy. Akurat dziś u nas jest ponuro na polu, nie wychodzę z domu i nastrój też mam ponury. Trzeba wziąć się w garść ! Popatrz jakie masz cudowne dzieci ! Ja też ! Nie ma wyjścia MUSI być dobrze. 2 - gą chemię mam 26.02. jejku jak te 3 tygodnie się ciągną. Tak, trzeba zabić czas i nie myśleć. To może coś porobię bo dopadają mnie dziś czarne myśli.

    cały wątek