Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 12-11-2017

    Rak był bardzo trudny do zdiagnozowania i na początku nie brano go pod uwagę włókniakomięsaka. Dopiero po usunięciu piersi i drugim badaniu histopatologicznym zaczęto mówić o mięsaku. Wszyscy twierdzą, że chemia była dobra tylko rak wyjątkowo złośliwy i zaawansowany. Po prostu nie mogę uwierzyć, że chemioterapia nie pomogła ani w 1%. Pojadę skonsultować to z lekarzami z Krakowa i Warszawy. Pewnie się dowiem, że pacjentka była źle leczona od początku

    cały wątek

  • 10-11-2017

    Estr - Prog - HER-2 (-) Kapecytabiny nikt nie zaproponował Rak jest dość rzadki, to włókniakomięsak. Chemia, którą dostawała I - ADM/CTX II - ADM/CTX III - ADM/CTX IV - ADM/CTX V - Paclitaxel VI - PXL VII - Gemcytabina/karboplatyna VIII - Gemcytabina/karboplatyna IX - ADM/CTX

    cały wątek

  • 09-11-2017

    Witam Czy któraś z Pań poleciłaby jakiegoś dobrego specjalistę, który zajmuje się leczeniem przerzutów na płuca i opłucną? Mama jest 3 miesiące po usunięciu piersi i niestety nastąpiły liczne przerzuty. Chemia przed operacją zupełnie nie działała na raka i teraz lekarze stwierdzili, że nie ma sensu już jej podawać. Tym samym skazują ją na śmierć. Chciałabym, aby jeszcze kilka lat pożyła. Proszę o jakieś namiary. Jestem z Podkarpacia i tu nie mają już pomysłu jak ją leczyć.

    cały wątek

  • 09-11-2017

    Witam ponownie Czy któraś z Pań poleciłaby jakiegoś dobrego specjalistę z Warszawy, który zajmuje się leczeniem przerzutów na płuca i opłucną? Mama jest 3 miesiące po usunięciu piersi i niestety nastąpiły liczne przerzuty. Chemia przed operacją zupełnie nie działała na raka i teraz lekarze stwierdzili, że nie ma sensu już jej podawać. Tym samym skazują ją na śmierć. Chciałabym, aby jeszcze kilka lat pożyła. Proszę o jakieś namiary.

    cały wątek

  • 11-08-2017

    Byłyśmy na konsylium. W następną środę przyjęcie do szpitala i pierwsza chemia oraz założenie znacznika do guza. W planie jest 4x chemia "czerwona" AC i 12x chemia "biała". Do boju! Czyli tak samo jak u mojej mamy, tylko że skończyło się na 9 chemiach i operacji. Chemia AC pomagała, ale pozostałe nie i trzeba było przyspieszyć operację. Teraz nie wiadomo. Prawdopodobnie radioterapia lub/i wznowa chemioterapii. Pozdrawiam i trzymam kciuki za teściową! Dzięki też trzymam kciuki za Twoją mamę Kamila, a Ty badałaś czy masz mutację BRCA? Jeszcze nie. Na razie brak czasu, ale w najbliższych tygodniach planuję zrobić.

    cały wątek