Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 17-11-2013

    Od grudnia ruszam z grupą po Polsce z wykładami na temat zdrowego odżywiania, stylu życia i uzupełniania diety o produkty "zielonej żywności". Będziemy mówić o enzymach, chlorofilu, błonniku, antyoksydantach i równowadze kwasowo-zasadowej. Jaką rolę odgrywają? Jak je uzupełnić? i Dlaczego są tak ważne!!! Będzie także o rodzaju głodu: fizycznym i fizjologicznym (na podłożu komórkowym), jak go zaspokoić. Wykład wyjaśnia co to są chore komórki, w jaki sposób i na jakim podłożu powstają, jak zahamować dalszy rozwój, jak uniknąć ich powstawania!!! Zapraszam o odpisanie na stronę e- mail: zielone.zdrowie@o2.pl zainteresowanych osób, plan wykładów będzie uzależniony od ilości zgłoszeń w danym mieście. Postaramy się dotrzeć do wszystkich zainteresowanych Pozdarwiam Katarzyna

    cały wątek

  • 13-11-2013

    Dodam: wieje grozą: mój mąż w wieku 38 lat zmarł w zeszłym roku - też nie chciał słuchać NIGDY co ja mówiłam, wszyscy wokół- rodzina, nawet lekarze!!!. Inna przypadłość jego choroby alkoholowa i dlatego aż tak silny mój apel na emocjach, kiedy ktoś pisze jak pomóc jak Viki a tu są negatywne ataki (LUDZIE MACIE ZARAŻONE KOMÓRKI NOWOTWOROWE W SOBIE I NIE CHCECIE SOBIE POMÓC) - jak się nie uruchomić. Powiem tak: Każdy kiedyś umrze tyko JAK?? Byłam we wrześniu tego roku na spotkaniu z Czechem Miroslawem Zinkiem lat 71 - ma ochotę żyć, je zdrowo, wprowadził "zielonki" GW 13 lat temu do swej diety, buduje dom, chce nawet się ożenić - ma tyko tę sposobność, że w jego kraju te produkty żywieniowe są znane. Powiem TAK: Polacy zawsze byli w D... ze wszystkim!!!!. Podał taki przykład (dla mnie ważny): można mieć 20 i 20 lat: jeden chce żyć, zakładać rodzinę i pracować a drugi pić, być bezrobotnym i nie znaczyć nic!!! mnożna mieć 70 i 70 lat : mieć marzenia i naprawdę żyć, można też ten czas spędzić w szpitalu czy domu starców. KAŻDY MA PRAWO WYBORU JAK CHCE ŻYĆ!!! GROZA moja tylko stąd, bo naprawdę nie rozumiem - NIE JESTEM CHORA - chcę pomagać i dotrzeć do osób którzy CHCĄ i WIERZĄ Pisać by tu dużo. Można też samemu poczytać - ALE WPIERW ZADAĆ SOBIE SAMEMU PYTANIE: ŻYĆ ALE JAK??? PS Więcej (czyli dużo i wszystkie) informacje prześle lecz nie na forum ponieważ czasami czas jest ważny jak się jest chorym i nie każdy zada je na forum. Zapraszam na moją stronę z zapytaniami: e- mail: zielone.zdrowie@o2.p Katarzyna

    cały wątek

  • 13-11-2013

    Witam Wieje grozą i wiać będzie dopóki ludzie nie zrozumieją, że warto się zdrowo odżywiać, bo pożywienie odpowiada za nasze zdrowie. Fajnie, że jesteś wegetarianką, czyli świadomą osoba co jest zdrowe. Może też dlatego twój organizm łatwiej się regeneruje niż innych. Odpowiedzialność za powstanie choroby w bardzo wielkim stopniu odpowiada STRES, zakwasza nasz organizm bardziej niż jakikolwiek spożywany produkt. Nie podajesz sposobu życia, ani "rozmiaru szczęścia" wśród swojej rodziny. Wiem, że są to pojęcia nie do podania w jakiejś skali. Wszystkie moje wypowiedzi oparte są o kilkudziesięcioletnie badaniach znanych zagranicznych lekarzy. Viki opisuje bardzo dokładnie w jaki sposób powstają stany zapalne, za co odpowiedzialny jest kolagen tkanki łącznej, czy enzymy, a następnie rozwija się proces rakowy naszych komórek, na podstawie wykładu dr Niedźwiedzki. Dr Cambell chociażby w przeprowadzonych badaniach mówi wprost; Nie jest powiedziane, że każda osoba paląca papierosy, będzie miała raka, jest tylko udowodnione, że palenie zwiększa ryzyko powstania tej choroby. I TAK JEST ZE WSZYSTKIM. Poznałam dwa miesiące temu dr Lubę Wilczkiewicz z Warszawy. Lekarze też chorują. Luba miała białaczkę, a kiedy wszyscy jej znajomi porozkładali ręce, ona wzięła się za siebie. Wróciła myślami do Moskwy na swoje studia gdzie wykładali najlepsi profesorzy. Zrozumiała, gdzie popełniała błędy. Całe życie towarzyszył jej "nabiał". Może i w Twoim przypadku, nabiał był w zwiększonych ilościach??? Przeważnie wegetarianie mięso czymś musza zastąpić i przeważnie jest to właśnie nabiał. Luba jest zdrowa od ponad 20 lat. Naszą znajomość połączył właśnie jęczmień i chlorella GREEN WAYS. Nie chodzi o jakaś reklamę czy promocję. ZOSTAŃCIE WOLNE W SWOIM WYBORZE Nie umiem w pełni odpowiedzieć Ci dlaczego wszyscy wokół "GRZESZĄ" a Ty zachorowałaś. Życzę zdrowia, optymizmu i bardzo bardzo dużo miłości wokół - bo to odkwasza Pozdrawiam Kaśka

    cały wątek

  • 10-11-2013

    Fajnie Viki, że są wśród chorych takie osoby jak TY. ŚWIADOME. Całkowicie się z tobą zgadzam. Chciałabym Cię nawet poznać. Wiem, że wszystko co piszesz jest prawdą. Zalogowałam się, ponieważ zainteresowała mnie Twoja wypowiedź. Nie jestem chora. Spotkałam się z produktami chlorelli i jęczmienia GREEN WAYS trzy miesiące temu. Oczywiście wprowadziłam je do swojej diety (mam wykształcenie w kierunku dietetyki i pełną świadomość tego, że pożywienie jest odpowiedzialne za nasze zdrowie) i zrobiłam to bez żadnego namawiania. WIEM jaka chemia nas otacza: warzywa hodowane na geowłókninie w środowisku herbicydów i pestycydów, owoce krajowe poddawane kilkunastokrotnym opryskom chemicznym, importowane - jeszcze gorzej, nabiał który zakwasza - czy dziś krowa widzi słońce, je trawę i daje mleko??? NIE je paszę "muto" - przemielone rogi, kopyta i podroby innej krowy. Czy krowa jest mięsożerna??? NIE to dlaczego nie je trawy tylko drugą krowę. Dochodzi do mutacji. Kazeina (białko mleka) zmienia się w kazo morfinę - truciznę dla naszego organizmu. Mięso- i tu głęboki oddech - JEST NADAL W MOJEJ KUCHNI - choć ograniczyłam do 1 raz w tygodniu, to nadal gotuję domownikom i pieskowi i sama nie jem i mam te wyrzuty sumienia, że ich truję. Kiełbasa i wędliny dziś to przecież sam plastik, farbowniki nadające kolor i emulgatory dbające o datę przydatności. Zwierzęta hodowane sztucznie, na całej gamie antybiotyków i hormonach wzrostu, poddawane są ubojowi. Następnie mięso poddawane jest procesowi utrwalania i zwiększania objętości. Zakwaszają nas również cukry, przetwory mączne, leki, używki i STRES. Poczytajcie więcej, a polecam również problem zawartości glutenu i choroby pod nazwę Celiakia - żaden suplement nie dotrze do organizmu kiedy kosmki jelitowe są po prostu zaklejone przez gluten. Organizm najpierw trzeba oczyścić co doskonale czyni chlorella a potem odżywić i tu jak Viki pisze na podłożu komórkowym. Byłam we wrześniu na wykładzie dr Niedźwiedzki w Tarnowie - polecam jej wiedzę opartą na badaniach i doświadczeniach. Polecam również książkę dr Cambella "Nowoczesne zasady żywienie" opisuje np. jaki wpływ na powstawanie komórek rakowych ma białko zwierzęce. Dużo czytam, zawsze interesowało mnie zdrowie. I tu powiem: genetyki chorób jest tyko 5% wszystko inne to po prostu nawyki żywieniowe przenoszone z matki na córkę. Chlorofil zawarty w "zielonkach" ma dwie funkcje: transportuje tlen po organiźmie po całym krwiobiegu oraz goi rany zewnętrzne i wewnętrzne. Czy nasze babcie oparzeń, skaleczeń nie leczyły w podobny sposób? A liść kapusty, babki lancetowatej, malwy itd przykładany na ranę?? Nasze organizmy są tak mocno zakwaszone bo 80-20% gdzie doskonale rozwijają się grzyby, pleśnie, drożdżaki, ZIELONE ŚWIATŁO DLA RAKA!!! W jedno DZIŚ cały czas nie mogę uwierzyć dlaczego ludzie są aż tak po blokowani na wiedzę. Czy naprawdę nie chcą być zdrowi i szczęśliwi??!! Odnośnie lekarzy: oni mają pełną wiedzę ale również świadomość "zielonej żywności" nie mogą tyko nagłos o tym mówić. Przytoczę słowa mojej lekarki rodzinnej "WIEM JAKĄ CHEMIĘ PRZEPISUJĘ MOIM PACJENTOM I JA BYM JEJ NIGDY NIE BRAŁA, JA NAWET NIE BIORĘ LEKÓW PRZECIWBÓLOWYCH. CAŁY CZAS WYMYŚLAJĄ JAKIEŚ NOWE ZAMIENNIKI LEKÓW ALE JAK WCZYTAM SIĘ W ICH SKŁAD TO AŻ MNIE TO PRZERAŻA" Dodam jeszcze co jest zasadowe: wszystkie warzywa z własnego ogródka (warzywa okopowe czerpią wszystkie składniki odżywcze z gleby nawiezionej po prostu obornikiem) niektóre owoce, wszystkie kiszonki (kapusta kiszona, ogórki kiszone itd) oraz kasze. Bilansujmy na talerzu to co jemy. Życzę zdrowia:

    cały wątek