Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 01-07-2022

    Wiecie, ja jestem z tych co strasznie panikują, od dwóch lat zaliczam wahania hormonalne bo jestem w okresie okołomenopauzalnym (49 lat), nakręciłam się bardzo po przeczytaniu różnych informacji w internecie, do tego mam w otoczeniu kilka osób z nowotworem piersi i jajnika, a nie chcę przechodzić tego co one. Od tych 2-3 tygodni przerabiałam taką nerwówkę, że słowo daję, chyba czas na jakieś leki uspokajające. Byłam na wizycie w poradni, lekarz pomacał i nic nie wyczuł (ja zresztą też nie czuję tej zmiany w piersi) dostałam skierowanie na mammografię, jestem już po i mam wynik. W badaniu absolutnie nic nie ma, nawet nie uwidoczniła się zmiana, która jest na usg. Dlatego dotarło do mnie jak ważne są te dwa badania, każde osobno może pokazać coś innego, a wyniki mogą się zupełnie nie pokrywać. Już samym stresem była dla mnie wizyta w poradni, ona się mieści na korytarzu gdzie przyjmowani są pacjenci onkologiczni w różnym stanie (bo to jakby część kompleksu szpitala BCO). Chcę Wam podziękować za szybkie odpowiedzi i w ogóle reakcję na mój problem, który na szczęście już rozwiał się we mgle. Jesteście cudowni nie zostawiając nikogo samego i dając ludziom wsparcie nawet w trakcie diagnostyki, kiedy to oczekiwanie na badania i wyniki jest takie straszne oraz w chorobie, której tak wiele osób obecnych choćby tutaj doświadcza. Walka ciężka, widziałam na własne oczy, ale można wygrać. Wszystkie moje znajome, a to są aż 4 osoby, i nie do wiary, ale wszystkie zachorowały w 2016r. mają się dzisiaj bardzo dobrze. Wiecie, do poradni równolegle ze mną, przyszła pani w wieku 72lat z jakąś niepokojącą zmianą na piersi, z którą sobie sama nie mogła poradzić, wyobraźcie sobie ona tak się całe życie bała badań, że nigdy nie robiła ani mammografii ani usg, a przyznała, że jest ze służby zdrowia. To okropne co strach potrafi zrobić z ludźmi i jak bardzo złym jest doradcą. Zamykam wątek, choć może sam temat może komuś się kiedyś przydać, bo będzie szukał informacji i przeżywał wszystko tak bardzo mało racjonalnie jak ja. Pozdrawiam Was serdecznie - Ela

    cały wątek

  • 15-06-2022

    dzień dobry, 10.06.2022 robiłam usg piersi i mam taki wynik. Piersi o utkaniu gruczołowo-tłuszczowym. W piersi lewej na g.1 obszar hipoechogeniczny, jednorodny, dobrze ograniczony, bez cech unaczynienia w opcji CD o wielk. 9,5*4,0mm - dysplazja? BIRADS3 W obu piersiach pojedyncze torbiele proste i złożone o wielkości maks. do 6,0*4,0mm BIRADS2. Przewody mlekowe nieposzerzone. Skóra, tkanka skórna niepogrubiałe. Węzły chłonne pachowe i prawidłowej echostrukturze. historycznie: USG 11.06.2021 Piersi o budowie gruczołowo-tłuszczowej z cechami dysplazji. Tk. gruczołowa z zaakcentowanymi przewodami mlekowymi II rzędowymi. Poza tym zmian ogniskowych, litych, torbielowatych i wewnątrzprzewodowych nie wykazałam. Skóra i tk. podskórna prawidłowe. Węzły chłonne pachowe pojedyncze pozapalne nieznacznie powiększone, hyperechogeniczne z wąską hypoechogeniczną atroficzną korą, bez cech niepokoju diagnostycznego. USG 01.07.2020 Piersi o utkaniu gruczołowo-tłuszczowym. W piersi lewej na g.1 obszar hipoechogenny 7,6*3,1mm BIRADS3 Na g. 6 ok. 1cm od brodawki sutkowej obecny obszar hipoechogenny 3,5*3,7mm BIRADS3. Na g. 7 ok. 1cm od brodawki sutkowej obecna torbiel śr. 2,6mm BIRADS2 Przewody mlekowe nieposzerzone. Skóra, tkanka skórna niepogrubiałe. Węzły chłonne pachowe i prawidłowej echostrukturze. Nie ukrywam, zlekceważyłam wynik z 2020r., miałam wtedy trochę inne problemy. Rok temu lekarka, robiąca badanie, w którym nic nie wykazała, powiedziała, że takie zmiany w piersiach są związane z szalejącą gospodarką hormonalną przed menopauzą i że to normalne. Ale mam wrażenie, że badanie zrobiła za szybko i byle jak. Teraz, świeży wynik. Wreszcie spanikowałam i się nakręciłam rakiem, jestem już umówiona do poradni chorób piersi, wizyta za tydzień. Czym jest obszar g. 1, g.6, g.7 - nie wiem jak to czytać. W piersi nic nie czuję, fakt, że taka gładka w środku nie jest ale ona zawsze była większa i miałam w niej też więcej mleka po ciąży. W badaniu w 2020r. były 2 obszary BIRADS3, teraz jest jeden. Czy jest możliwe, że jeden zniknął? Jakoś nie chce mi się wierzyć. Zmiana, która jest powiększyła się w ciągu tych dwóch lat, to mnie wreszcie przestraszyło. Wiem, ze zmagacie się tu z gorszymi problemami i przyznam szczerze, że nie chciałabym do Was dołączyć. Co myślicie o moich wynikach? Jakie będzie prawdopodobnie postępowanie? Dziękuję Wam i pozdrawiam serdecznie

    cały wątek