Avatar

Komentarze do profilu

«
12»
  • Al_la (offline)

    k/Warszawy 

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net
    zgłoś naruszenie

    2014-01-06 17:57:46
     

    Lila, co u Ciebie?

  • Dortek (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-06-30 23:16:45
     

    Witaj Lila.

    Cieszę się, ze pomału się podnosisz. Kazda z nas po pierwszym szoku wkroczyła na ścieżkę walki. Walko o życie. A Ty przecież masz dla kogo żyć. Zakasaj rękawy, zaciśnij zęby i do przodu. Z czasem oswoisz się z tym forum, które służy niezrównaną pomocą wszystkim zmagającym się z tą coraz popularniejszą chorobą. Ja osobiście 'amazonkom' zawdzięczam sporo.

    Zaglądaj, pytaj, czytaj.

    Powodzenia

  • lpytko (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-06-02 17:38:49
     

    Naucze sie na pewno tylko strasznie duzo czasu mi to zajmuje i troszeczke jest to stresujace pozdrawiam serdecznie

  • lpytko (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-05-31 16:54:22
     

    Witam serdecznie i od razu pieknie dziekuje za cieple slowa otuchy jestescie bardzo zyczliwe i kochane jakos tak powolutku zaczynam podnosic sie z kolan jeszcze dosc czesto paralizuje mnie strach czy dam rade poniewaz moj maz umarl na moich rekach od jego smierci zostawilam sobie jego kroplowki i morfine w razie gdyby byly mi potrzebne wiem ze jest to zachowanie irracjonalne ale pewnie musi uplynac jeszcze troche czasu zanim troche okrzepne od smierci meza i mojej operacji minelo dopiero 8 miesiecy syn wspiera mnie  jak umie i corka tez choc jej jest trudniej bo pracuje i ma niepelnosprawnego synka pozdrawiam goraco i dziekuje za wszystkie wpisy zycze milego dnia

  • iwciam (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-02-25 22:40:02
     

    Lila:serce:zostawiam przy Tobie dobre myśli i przytulam:pociesza:

  • lpytko (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-02-18 12:50:24
     

    dziekuje wam moje kochane amazonki za serdeczne slowa otuchy ja jestem tak malo obeznzna z komputerem ze dopiro dzisiaj znalazlam od was te piekne wiadomosci jestem wam gleboko za to wdzieczna jakos prubuje utrzymac sie na powierzchni zycia ale tak to jest ze z zyciem trzeba brac sie za bary chcialam tylko nadmienic ze w tej calej sytuacji mam jeszcze mojego ukochanego syna 28 lat z dzieciecym porazeniem mozgowym epilepsja calkowicie niezdolnego  do samodzielnej egzystencji i dla niego musze sie jakos zbierac jeszcze raz ogromne dzieki za dobre slowa goraco pozdrawiam i caluje do nastepnego wpisu

  • kimi (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-02-01 22:42:52
     

    :kwiatek:Witam i pozdrawiam serdecznie:serce:

  • Anna57 (offline)

    Jarosław 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-02-01 19:43:01
     

    Witam Cię ciepło i serdecznie :serce: :roze: :serce:

  • anka21 (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-01-10 20:29:02
     

    witam, moja mama dowiedziała sie o swojej chorobie wtedy co tata o chorej zastawce w odstepie2 dni. w momencie kiedy moja mama miała zaczynać radioterapię zmarł tata- pojechał do pracy i juz nie wrócił.wiem jak Ci ciężko ale nie poddawaj się!mąż by tego nie chciał! Na pewno masz koło siebie ludzi , dla których jesteś ważna i chcą Cię wspierac. Ja czasami sobie myslę"Boże zabrałeś mi kochanego tate to mamę tu zostaw"...Powidzenia

  • ToJa (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-01-09 19:08:03
     

    hej lila, ja też poznanianka (noooo prawie - mieszkam 2 km od tabliczki Poznan :chichot:)

    Na forum  jest nas kilka osob z Poznania i podPoznania

    Jestem ponad 4 lata po operacji, miałam chemioterapie i radioterapie, i podobnie jak Ty G3.

    Pisałaś, że dzisiaj byłas na oddziale chemioterapii - co z dalszym leczeniem? 

    Domyślam się jak Ci ciężko. Wiele z nas los doświadczył okrutnie.

    Jesli masz tylko siłe i chęci to tutaj możesz "wypisac się". Niektóre z nas właśnie tak radzą sobie z  trudnościami zycia. Piszą o swoich problemach, rozterkach, o bólu, o chorobie. I zawsze znajdzie sie pokrewna duszyczka, która przytuli wirtualnie, albo znajdzie slowa pocieszenia.

    Ale piszemy tez o swoich radościach, nawet tych najmniejszych, dla niektórych niezauwazalnych, a dla niektórych bardzo ważnych.

     

     

«
12»