Avatar

O mnie

jestem jaka jestem, być może jutro będę inna - ale jestem tu od 10 września 2005  i nigdzie się nie wybieram - słowa te pisałam 5 lat temu, przez te 5 lat wiele się zmieniło B)

teraz jestem głównie na stronie Fundacji Onkologicznej No pasaRAK: www.amazonka.org.pl

 

tu można posłuchać, jak przepytuje mnie Sara, kliknij:

RADIO POZYTYW

 

tu napisałam swoją historię, kliknij:

MOJA HISTORIA

Komentarze do profilu

  • mag_dag (offline)

    Sosnowiec 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-12 12:50:05
     

    Moniu, widzę, że ten czujnik jest sprawcą niezłych przygód :D

    aż sobie wyobraziłam Was - jedno na drugim z oczami pełnemi strachu :chichot: - wybacz, ale też się uśmiałam!


    teraz mi się to lekko opisuje, ale stresa miałam niewąskiego zanim dziecka do dom nie dostarczyłam - tu zaś maraton z badaniami nam babcia wymyśliła i trzeba było odfajkować z listy, echo serca, krew, tomograf też miała w planie - alem się nie dała i poprzestalim na zbadaniu serca i krwi - wsio działa z_bez zarzutu :usmiech:

    przy okazji ja sama, po nie wiem ilu latach, dałam sobie też utoczyć troszkę krwi i dostałam plik wyniczków, dobrych, prawie dobrych, bo

    amorku! - trójglicerydy mam ciut za wielkie - coś ostatnio i u Ciebie z tym było, nie?

    doczytałam, że się je błonnikiem wymiata, a ja ostatnio żrem jak odkurzacz - WSZYSTKO CO NA MEJ DRODZE... szkoda gadać :wstydnis:

     

    Kelu, no jest taki plan, mieć mniej obowiązków tu i więcej czasu na wszystko inne, kto wie, może i na pisanie :oczko:

     

    Basiu, bardzo się cieszę, że spodobała Ci się przesyłka, to przez to, że na konie w galopie nie zdążyłam się załapać - właśnie z racji perypetii z głową córkowatej 8-)


    buziaki dla Was :buzki: z zasypanej śniegiem północy - na spacer idem zarozki B)

  • Basia_75 (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-11 17:36:16
     

    Ciociu Mag :serce:

    Listonosz dziś dostarczył przesyłkę dla Nati.Po rozpakowaniu znowu miałam oczy w mokrym miejscu.

    Ma szczęście ta moja / nasza amazonkowa córcia.Szczęście do kochających ją Cioć :serce:

    W imieniu malutkiej dziękuję,dziękuję za te śliczności :buziak:

  • Kela (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-11 17:16:55
     

    zdolna literacka_mag,

    super się czyta, chcę więcej

    temat znajdziesz(bez łamania, rozbijania, fikania) i przetworzysz tak, że będzie  literacko _ciekawie:)

     

  • amor (offline)

    Siemianowice Sl. 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-11 12:17:56
     

    Taaa te wyskakiwanie z łozka moze byc niebiezpieczne!  Przypomniało mi się, jak  mojego wujka ostry dźwięk telefonu wyrwał z głębokiego snu!  Podskoczył biedaczek pod sufit ,niemal zawału nie dostał, z narażeniem życia  rzucił się by podniesc słuchawkę, zahaczył  małym palcem  nogi (prawie go łamiąc )   o łozko, zerwał paznokiec, krew  bluznęła . Złapał telefon   -hallo???? O przepraszam ,pomyłka!!!!!! :duzy_usmiech:

    I tak warto zrywac się w nocy  z łozka!!!!!!!

    Mag   pozdrawiam....:)

  • Monia_Lissa (offline)

    blisko Gliwic 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-11 12:04:42
     

    Przepraszam, przepraszam, przepraszam - uśmiałam się, zamiast płakać nad nieszczęściem Sonki. No, przecież jej bardzo współczuję, ale mam bujną, obrazkową wyobraźnię, a Ty to tak opisałaś....no, sorry :buziak:.

    Ja byłam mądrzejsza. Żeby mnie nigdy w nocy nie obudził alarm takiego samego ustrojstwa, to kupiłam sobie to to z wtyczką do prądu, a nie na baterie. Nie przewidziałam, że w nocy prąd wyłączą. Jak, razu pewnego, zaczął się alarm drzeć, to my, oba cwaj zez własnym chłopem skoczylim na równe nogi, ciemno było i wew biegu galopującym, zderzylim się czołowo z rozpędem i ryplim obaj na podłogę. Ja najsampierw, a chłop na mnie i przy okazji okciem rąbnął o róg łóżka. Taki ten strach ogłupiający, ech.

    Przytulam Sonkę i Mamcię....do wesela się zagoi :buziak::pociesza:

  • Janina.S (offline)

    widły Soły i Wisły 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-10 11:57:46
     

    Poczytałam  ,  jakbym  siebie  widziała  przed  laty  bo  przy  moim  niskim  cisnieniu  siadałam 

    w  różnych  miejscach  żeby  nie  upaść.

    Raz  wydawało  mi  się  że  zdążę  do  wersalki  dojść  ale  nic  z  tego  -  rypsnęłam  na  parkiet  czołem.

    Fiolet_limo i  ciemne okularki  nosiłam  ponad  ok  2  tyg . Gdy na  pyt  . znajomych  mówiłam  że

    upadłam  nie  chcieli  wierzyć  ale  to  że  chłop  mnie  trzasnął  to  przyjmowali  ze  zrozumieniem  .

    Do  tej  pory  bardzo  się  pilnuję  przy  zmianie  pozycji   pozom - pion:bezradny:.

  • Hala1962 (offline)

    Szczecin 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-10 11:34:09
     

    Takiej historii to ja się nie spodziewałam zupełnie. Prędzej bym stawiała na jakiś intensywny trening dawania komuś z dyńki i od razu przypomniała mi się scena z "Ciała" kiedy siostra przełożona powiedziała do Guzik jakoś tak: co tak stoisz, zrób coś...:chichot:

    Mam nadzieję, że rana szybko się zagoi i nie zostanie żaden ślad...a nawet gdyby leciutki pozostał, to przecież ładnemu to i we wszystkim ładnie:buzki:

  • asiorekl123 (offline)

    Gniezno 

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-10 09:46:59
     

    Miłej niedzieli :buzki:

    Pozdrawiam serdecznie Madziula :buziak:

  • Halinka (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-10 01:31:52
     

    Ło Matkoi Córko:szok:

    Se dziś... pozwolę...:kwiatek::buziak:>:D<

  • madzia_61 (offline)

     

    Avatar

    zgłoś naruszenie

    2013-03-09 22:22:43
     

    matko i corka Sonka naprawde dzielna i bardzo dorosle sie zachowala ,ja bym chyba zeszla sama tam ,Mag to mieliscie stresa jak nie wiem co :pociesza:,jak w niedziele odlecialam w wc to ino spadnelam z klopa ale 1,5 minuty bez kontroli bylam ,trzymajcie sie zdrowiutko i cieplutko ,Sonia:ok: