Avatar

Przebieg choroby

Witam wszystkie piękne Amazonki :serce:
Jestem już w sumie "starą" Amazonką, ale "młodą" na forum :chichot:
Obecnie mam 23 lata i dalej walczę z paskudą... :wnerwiony:

A było to tak:


12.12.2012r - mając operację usunięcia guza na piersi - w wieku 21 lat dowiedziałam się, że to RAK  :placze:
18.12.2012r. - Mastektomia...
od 23.01.2013r do 16.07.2013r. - chemioterapia 4xAC i 4xTC ze sterydami...

i cisza . . .

07.06.2014r - wyczułam sobie sama guza pod pachą (po stronie wcześniej operowanej - nie usunęli mi węzłów, bo wartownik był "czysty")
28.06.2014r - WYSZŁAM ZA MĄŻ :serce::serce::serce:
08.07.2014r. - wycięto mi doszczętnie węzły pachy lewej...
Od sierpnia do października 2014r - miałam chemię. Zaplanowano 6 cykli. Na początku cisplatyna z navelbiną (2 cykle), później sama cisplatyna - bo wyniki były bardzo słabe... W sumie po 4 cyklach pani doktor całkowicie odsunęła mi chemię na zawsze (mam nadzieję!).


....

Teraz czekam na wynik PETa i jeżeli nie mam dalej niespodzianek - to czeka mnie radioterapia.

// AMAZONKI ! MUSZĘ WAM JESZCZE COŚ POWIEDZIEĆ!
PRZECZYTAJCIE UWAŻNIE.

Od mojej operacji węzłów chłonnych minęło pół roku. Jak to zawsze po operacji ręka boli, ciągnie, trzeba ćwiczyć (ja posługiwałam się skakanką), masować rękę... I ja pięknie moją rękę rozćwiczyłam, że nic mi nie było.
Ale przestałam ćwiczyć, bo pomyślałam, że to niepotrzebne!
I po 6 miesiącach znowu ciągnie, boli ręka - tak jak tuż po operacji!
Poszłam do rehabilitanta - a on powiedział, że powinnam ćwiczyć systematycznie nawet przez rok, bo czasami tak się zdarza, że ten stan się powtarza.

I co najciekawsze, że u 1 na 10 Amazonek !!! :bezradny:

Dalej mnie ręka ciągnie...
Nie daje mi to spokoju....
 

Jakby mi ktoś wcześniej powiedział, że takie coś może wrócić, to z pewnością bym ćwiczyła stale, ale niestety nikt tego nie zrobił  :(

Uważajcie na swoje rączki, ćwiczcie... Żebyście nie miały później takich problemów jak ja teraz :smutny:

 

 

Kocham Was :serce: