Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 06-01-2019

    Sa na pewnio w Toruniu! https://www.awzr.pl/, przypuszczam , ze przy CO w Bydgoszczy też jakaś grupa wsparcia powinna być! http://onkocafe.pl/aktualnosci/261-warsztaty-w-bydgoszczy ; http://rak-mojawalka.com.pl/2014/03/23/grupy-wsparcia/ Dziękuję zaraz wszystko sprawdzę!

    cały wątek

  • 06-01-2019

    (...) Ja jestem i córką i mamą ...czyli jakby działam na dwa fronty...I rzeczywiście kłamie i ściemniam na dwa fronty (...) BO NIE MA TAKIEGO RAKA...NA SWIECIE....żebyś ty ją musiała wyręczać... (...) Dziękuję. Daje mi to nowe światło na sprawę, nowy nieco inny punkt widzenia. Może rzeczywiście mama próbuje nie stawiać się w "gorszej" sytuacji. Ona również swojej mamie i rodzinie nie powiedziała nic. (tylko dwie osoby wiedzą, które są już po chemioterapii, po wycięciu raka, akurat nie piersi) Do 18.01, dnia operacji niewiele zostało, więc spróbuję pomagać,gotować, prać (jeszcze więcej...niż robię) Dzięki za każde słowo !

    cały wątek

  • 05-01-2019

    dziubas - na tej stronie ciągle ten sam komunikat : "Przykro nam ale nie posiadamy ofert spełniających Twoje kryteria". Cały styczeń sprawdziłam, kilka dat w lutym, marcu, kwietniu. Zawsze. tak samo, dla dowolnego pokoju. Chyba poszukam czegoś w innym miejscu.

    cały wątek

  • 05-01-2019

    Witaj Jesteś nieco młodsza od mojej córki, więc odpowiem ci z punktu widzenia matki z rakiem. ... Pozdrawiam, życzę mamie zdrowia Dziękuję. Napisałam już słowa podziękowania prywatnie na pocztę, ale tu także. Dopiszę jedno: Aby zrozumieć matkę, trzeba myśleć jak matka! Ja odbieram "to" jako odsunięcie mnie, bo nie potrafię być dobrym wsparciem, a może "to" odsunięcie jest tylko chronieniem mnie i próbą nie obserwowania mojego bólu w sercu. Psychologia. Psychoonkologia. Muszę poczytać dużo.

    cały wątek

  • 05-01-2019

    ... Też należę do osób które martwią się o wszystkich wokół a nie o siebie, rozumiem więc Twoją Mamę. Dobrze że może liczyć na wsparcie z Twojej strony. Czas do rozpoczęcia leczenia jest najtrudniejszy, potem wchodzi sie w pewną rutynę i łatwiej się ogarnąć. ... Lepiej za dużo nie czytać, rozmawiać z ludźmi, którzy wyzdrowieli. Nie czytać rokowań i nie brać ich do siebie, bo można się wykończyć. Powiem szczerze... przeczytałam cały wątek od deski do deski... i nadal nie wiem co robić. Tam mama tej dziewczyny dopuszczała do tego, aby ona z Nią na badania do szpitala jeździła, także rozmawiała z Nią. Problem był bardziej w tym, że dużo córka czytała w internecie i martwiła się. A u mnie mur wokół chorej mamy... Eh...

    cały wątek