Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 29-11-2021

    Witam, jestem tutaj nowa. Mam na imię Kamila. Mam 32 lata lata. W wieku 30lat (w 2019) urodziłam swoje 1 dziecko, pół roku karmiłam piersią. Miesiąc przed urodzinami syna okazało się, że jestem w ciąży. Niestety doszło do poronienia w 11tyg. (rok 2020). Od tego czasu minęło prawie 1,5roku, a mój organizm nie doszedł jeszcze do równowagi hormonalnej... - plamienia międzymiesiączkowe, cykle po ponad 40dni, spóźniające się miesiączki, PMS taki, że siedzący komar na suficie doprowadzał mnie do furii. Ok 1,5mca temu wypadła mi ponad połowa włosów... mam dosłownie łyse zakola.. no ale do brzegu. Oprócz tych dziwnych zmian pojawiła się zmiana w piersi na wiosnę tego roku.. znaleziona podczas kąpieli. Z racji braku czasu pomyślałam eee zniknie. No ale od wiosny miałam kilka miesiączek i grudka jak była tak jest, dodatkowo zaczęła boleć przy ucisku. Nie znika po okresie. Zapisałam się do poradni chorób piersi w UCK w Gdańsku. Tydzień temu miałam wizytę, lekarka w badaniu palpacyjnym znalazła twardą, zbitą zmianę w prawej piersi na godz 10:00, wielkości ok 0,5cm... dostałam skierowanie na USG, prosto z gabinetu pognałam do okienka, gdzie Pani wyznaczyła mi termin na lipiec 2022... zdaje sobie, że do UCK w Gdańsku jeździ pół województwa, ale to jest jakaś kpina... 02.12.2021 mam usg piersi prywatnie. Od czasu wizyty w u lekarki jestem kłębkiem nerwów... nienawidzę czekania, niepewności... mam do Was pytanie: czy Wasze znalezione zmiany w piersiach bolały przy ucisku? Szczerze powiedziawszy trochę to zmartwiło lekarkę, nic nie chciała mówić, rzuciła tylko hasłem "być może to tylko tkanka o większym uwrażliwieniu hormonalnym"... eee?

    cały wątek