Avatar

Ostatnie wypowiedzi na forum:

  • 17-08-2018

    cały wątek

  • 28-10-2016

    Róża3, ja tak odbieram Twój post, że pleciesz od rzeczy sama nie wiesz co, byle coś w opozycji do moich racji. Wydaje mi się, że wątek powstał w tym celu; Joanna chciała nas zapytać czy rzeczywiście po raku piersi tak jest, że............... nie moja droga ...wątek powstał, ponieważ Joanna chciała się dowiedzieć jak jest w Uzbekistanie, ponieważ facet jej siostry wyjechał i nie wrócił....a ona przypadkowo jest po raku piersi...i zapewne dlatego trafiła na to forum...........(czytaj: tytuł wątku oraz post nr 1) ponieważ nikt nie zna realiów tamtego kraju, to nikt Joannie nie dał oczekiwanej odpowiedzi......ale rozwinęła się dyskusja....no bo wszyscy chcą pomóc, ale wyszło jak zwykle...............czyli nie ważne, że ktoś cierpi... że może mieć inne odczucia....że może być wrażliwszy.....ważne, żeby moje było na wierzchu......ostatecznie można się pomodlić Maszo ja nie plete od rzeczy.....i wiem doskonale co..........próbuję się wczuć w sytuację tej o której tu mowa....jeżeli to prawda, bo wątpliwości były opozycja do Twoich racji?? no tak...te racje są tylko Twoje

    cały wątek

  • 28-10-2016

    ciekawi mnie jaką pomoc otrzymała by sama zainteresowana...czyli ta chora siostra, gdyby tu napisała swoją historię też by usłyszała, że jak ją boli ręka to ma służbie zapłacić i wziąć się w garść, bo dziecko to nie pies ta dziewczyna po raz drugi straciła mężczyznę_przyjaciela-oparcie........czy jak to tam nazwiecie pierwszy zawiódł alkoholik...zastała z dwójką dzieci.....a gdy jej się wydawało, że jest już cudownie i pięknie.....to najpierw rak....i zaraz po tym nagłe i niespodziewane "porzucenie"....bo nie wiedziała co się dzieje i dlaczego wiadomości od niego nie ma nawet jeżeli się z pierwszym rozeszła z własnej woli, to też była strata najpierw wsparcia... zaufania...póżniej miłości....nie wspomnę o permanentnym stresie jaki towarzyszy życiu z alkoholikiem...(pewnie z tego ten rak) a Wy jej tu od rozkapryszonych księżniczek i wyrodnych matek różną ludzie mają wrażliwość.....jeden się podniesie otrzepie piórka i idzie dalej....a drugi skoczy z mostu....i nigdy nie wiemy na kogo trafiamy pomimo zewnętrznych pozorów to że siostra nie miała chemii i naswietlań wcale nie świadczy o tym, że powinna mniej cierpieć od tych co je miały......już sama utrata piersi i świadomośc raka ma prawo zwalić z nóg.....a jeszcze histerektomia.......przecież ona przechodzi nagłą_wczesną menopauzę......większość z nas chyba wie co to znaczy chęć szybkiej rekonstrukcji to też chęć ratowania siebie a nie posiadanie dzieci wcale nie świadczy o braku zrozumienia czy wrażliwości dla tego typu więzi i da się porównać z posiadaniem zwierzęcia często ten pies czy kot równoważy potrzebę posiadania dziecka, kiedy się go np. mieć nie może na nim kobieta odreagowuje swoje uczucia macierzyńskie...potrzebę opieki....i tak samo cierpi gdy go zabraknie ale ponieważ Maszo posiadasz własne dzieci, dlatego tego nie zrozumiesz

    cały wątek

  • 10-07-2015

    Ktoś kto nie przeżył sam tego co przeżywa chory na raka nigdy go nie zrozumie i nie wejdzie w jego psychikę. i to jest największa prawda niepodlegająca dyskusji nawet onkolog przyjmujący tysiące pacjentów z rakiem, jeżeli sam nie chorował, wszystko jest dla niego tylko teorią nie wie co to znaczy porzygać bez ostrzeżenia, czy spędzić na kiblu 3 godziny w pocie i bać się z niego wstać przepraszam Kubę-estetę i Tomasza-teoretyka za zwroty, ale dla nas chorych taki język jest lepiej przyswajalny jak zauważyła to anka Aniu, żałuję, że nie mogę pomóc

    cały wątek

  • 15-06-2014

    " wiadomo, jakie są aspekty medyczne ...ot..taka nowa moda Jest coś jeszcze pomiędzy tym - wiedząc jakie są aspekty medyczne, namawiać do gonienia za modą. mgiełko kochana.............skoncentruj się dobrze i przeczytaj jeszcze raz post 21 ja nikogo nie namawiałam by gonił za modą .....i nie wyrywając z kontekstu dwóch zdań może zrozumiesz, że autor miał na myśli to, iż nową modą dziś może być również wolny związek i bycie panną z dzieckiem, ponieważ to już DZIŚ nie budzi oburzenia

    cały wątek