Avatar

O mnie

Na imię mam Ula.W sierpniu minie 5 lat od operacji oszczędzającej. Jestem początkującą emerytką. Pod koniec 2013 r. wstąpiłam do Stowarzyszenia Kobiet po Mastektomii i tego samego roku brałam udział w wigilii zorganizowanej przez Amazonki dla Amazonek. Było to dla mnie szalenie emocjonujące przeżycie,byłam bardzo wzruszona i niepocieszona że tak póżno wstąpiłam w te szeregi. W pażdzierniku 2014 r podczas mszy przeznaczonej dla Amazonek na Jasnej Górze aż płakałam ze wzruszenia i czułam taką bliskość ze wszystkimi dziewczynami. I po tym wyjeżdzie zrozumiałam, że obecnie inne wartości doszły do głosu.Teraz najważniejszym jest dla mnie być między ludżmi i z ludżmi. Może to jest efekt tego że na co dzień mieszkam sama, ale kiedyś aż takiej potrzeby nie miałam.Dość często jeżdżę na różnego rodzaju wycieczki w naszym kraju /na zagraniczne mnie nie stać/ to działa na mnie niemalże jak nałóg jeszcze nie ochłonę po jednym wyjeżdzie a już myślę gdzie by tu znowuż bryknąć.Jeżeli któraś z Was doznała czegoś podobnego/i nie tylko wtedy/ proszę o odzew. Pozdrawiam Ulik 54